Żona ze Stepford

Główną bohaterką dzisiejszej notki będzie spódnica. Pod nią kryje się halka na tiulu – stąd boski kształt na modę z 1947 roku. I tak ubrana (vide – wcięcie w talii) skonsumowałam wczoraj w Bierhalle pół kurczaka z frytkami i kapustą, popiłam litrem piwa, a na deser zjadłam jeszcze panna cottę z musem malinowym. Mam na to świadków 😉

Na jesienne chłody najlepsza jest chusta a la Jagna Borynowa:

Jeszcze w domu – zdjęcie nie najlepsze, ale nie mam innego w zestawie ze sweterkiem:

bluzka – Uniqlo
spódnica – Atmosphere/ Primark
rajstopy – czy to nie wszystko jedno?
buty – te, co zawsze
sweterek – no name
broszka – no name
płaszcz – no name, vintage (znaczy się, znalazłam w domowej piwnicy i nikt nie pamięta, skąd się toto wzięło w domu, więc pewnie jest na tyle stare, że można nazwać vintage)
chustka – no name, rzecz jasna

Losowe Zdjęcie Archiwalne:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Szafa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s