Halloween 2011

Impreza u przyjaciół. Już dawno miałam zamiar założyć mój czerwony gorsecik, wymyśliłam więc, że dołożę do tego nadgniły makijaż i całość nazwę „sexy zombie”. Dodatkowo założyłam getry i bluzeczkę z krótkimi rękawkami (pod gorset), żeby nie robić skandalu obyczajowego 😉 Takie przebranie na szybko. Za to z kostiumu Najdroższego jako Nyarlathotepa jestem bardzo dumna. Cthulhu fhtagn!

Wisiorek to miniatura tsuby, czyli głowni japońskiego miecza (na środku ma charakterystyczne wycięcie na ostrze). Dookoła płynie woda, na której unoszą się chryzantemy.

Gorset i spódniczka – zapomniałam nazwy sprzedawcy z Ebaya (był z Hongkongu, jeśli komuś to pomoże)
Bluzka – Terranova
Getry – dawno temu po tamtej stronie świata (czytaj: w Japonii)
Spinki do włosów – jw.
Kolczyki – Bijou Brigitte
Wisiorek – własnoręczne dzieło koleżanki (dzięki!)

Losowe Zdjęcie Archiwalne:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Szafa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s